Obecna sytuacja epidemiologiczna stanęła na przeszkodzie wielu artystom w realizacji koncertowych planów. Dla części z nich okazała się możliwością do komfortowej pracy nad nowym materiałem i dopracowywaniu wszelkich szczegółów. Z tej opcji skorzystała grupa Low Island, której początek pandemii nieco zaburzył rytm pracy nad nowym albumem. Nieco więcej o zespole pisałem w artykule “Low Island, czyli brytyjska grupa, na którą warto zwrócić uwagę“. Nadszedł wyczekiwany moment premiery debiutanckiego krążka pt. “If You Could Have It All Again“, a wraz z nim kilka moich przemyśleń na jego temat.

“If You Could Have It All Again” to album tworzony według własnych zasad

Low Island to przykład zespołu, który obrał sobie nieszablonową ścieżkę kariery. Wszystko za sprawą utworzonej przez siebie wytwórni Emotional Interference. Grupa postanowiła pójść nieco pod prąd, wydając autorski projekt na swoich zasadach i pod własnym szyldem. W rezultacie powstała płyta “If You Could Have It All Again” będąca w 100% zbiorem pomysłów zespołu bez ingerencji osób z zewnątrz.

Opisywany krążek to zbiór 11 utworów utrzymanych głównie w rockowej stylistyce. Głównie, ponieważ brzmienie Low Island na tej płycie jest dla mnie w pewnym stopniu niesprecyzowane. Jako słuchacze otrzymujemy subtelny wokal Carlosa Posady dopasowany do spokojniejszych dźwięków instrumentów, by za chwilę móc zaskoczyć się jego zadziornością w nieco mocniejszych kawałkach. Nie będę ukrywał, że spore apetyty rozbudziła we mnie piosenka “Don’t Let The Light In”, którą wykorzystano w soundtracku gry FIFA21. Jeśli ktoś podobnie jak ja zakładał, że w takim charakterze prezentują się pozostałe utwory, to może czuć się zaskoczony. Nie oznacza to jednak, że debiut Brytyjczyków należy odłożyć na bok.

Potencjał zespołu obrazuje różnorodność prezentowanych stylów oraz poświęcanie uwagi szczegółom

Bardzo pozytywne wrażenie zrobiły na mnie “In Your Arms”, “Spaces Closing In” oraz “Feel Young Again”. Każda z tych piosenek obrazuje, jak wokal Posady dobrze uzupełnia się ze stworzoną muzyką. Po kilku przesłuchaniach płyty jestem nawet w stanie wychwycić niuanse związane z instrumentami, które przekładają się na brzmienie poszczególnych utworów. Słychać, że Low Island sporo czasu spędzonego w studiu przeznaczyli na pracę nad szczegółami.

Poza wyróżnionymi tytułami zaskakuje “What Do You Stand For”, które dominuje swoim ciężkim dźwiękiem i towarzyszącym mu wokalem. Po przeciwległej stronie znajduje się “Who’s Having The Greatest Time?”. To utwór szybki, w którym instrumenty wiodą prym. W pozostałych przypadkach mamy do czynienia głównie z nastrojowymi utworami, jak chociażby wspomniany wcześniej “In Your Arms, a także “I Do It For You”. Oba wybrano jako single. Brakuje mi tutaj poza “Don’t Let The Light In” piosenek stanowiących “kręgosłup” tej płyty. Podobna sytuacja miała miejsce na albumie “Fever” grupy Balthazar. Według mnie kilka chwytliwych utworów tego typu mogłoby mieć duże znaczenie, między innymi w obszarze promocyjnym.

If You Could Have It All Again” to płyta nostalgiczna, która częściej skłania do refleksji, niż zaprasza do zabawy. Przyznam szczerze, że ta muzyczna podróż była dla mnie przyjemnym doświadczeniem, choć nie ukrywam, że spodziewałem się obrania nieco innego kierunku przez Low Island. Nie zmienia to faktu, że w zespole z Wielkiej Brytanii drzemie spory potencjał, który jeszcze nie został w pełni zaprezentowany. Recenzowany album to udany debiut, który zachęca do dalszego obserwowania. Podoba mi się czerpanie inspiracji z wielu gatunków muzyki i nadawanie im własnego stylu. Nie pozostaje mi nic innego jak obserwować ich dalszy rozwój i czekać na kolejne wydawnictwa.

Ocena: 7/10

Zobacz też mój ostatni artykuł: http://www.altermusic.pl/noemie-wolfs-wywiad/


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *