Rok temu miałem okazję pisać o albumie zespołu The Wombats pt. “Beautiful People Will Ruin Your Life“. Od tamtej pory cierpliwie czekałem na kolejne wieści na temat nadchodzącego albumu. Na szczęście moja cierpliwość została odpowiednio wynagrodzona, ponieważ grupa z Liverpoolu postanowiła wydać minialbum. “Everything I Love Is Going To Die” to kolejny etap w karierze męskiego trio. Czy udany? Postanowiłem to sprawdzić. A oto moje wnioski, którymi chciałbym się podzielić.

“Everything I Love Is Going To Die” wpisuje się w standardy dobrego indie rocka

Recenzje minialbumów nie należą do łatwych. Szczególnie gdy materiał znajdujący się na nich zawiera jedynie cztery utwory. Właśnie w takiej formie przedstawia się najnowszy projekt The Wombats. “Everything I Love Is Going To Die” to kwadrans solidnego indie rocka. Na pierwszy ogień mamy do czynienia z piosenką tytułową, która według mnie jest najlepszym punktem płyty. To typowo radiowy przebój z chwytliwym refrenem i równie świetnym wokalem Matthewa Murphy’ego. Jeśli miarą sukcesu piosenki jest ciągłe podśpiewywanie jej przez słuchaczy, to muszę przyznać, że zostałem odpowiednio zahipnotyzowany. “Ready For The High” to ukłon w kierunku sympatyków mocniejszych brzmień. Większą przestrzeń ma w tym przypadku perkusja oraz towarzyszące jej gitary. Mimo to kawałek ten trzyma wysoki poziom znany z poprzednich płyt pod względem instrumentalnym.

“If You Ever Leave, I’m Coming With You” to kolejny utwór, który posiada potencjał na radiowy hit. Choć zwrotki tego nie zapowiadają, to refren jest absolutną petardą. Jestem sobie w stanie wyobrazić euforię wśród fanów The Wombats obecnych na koncercie, gdy pojawia się ten kawałek. To prawdziwy energetyczny rollercoaster podgrzewany przez dźwięk gitar. Mimo że bardziej sobie cenię “Everything I Love Is Going To Die“, to doskonale rozumiem, dlaczego omawiany kawałek przoduje w odtworzeniach w serwisie Spotify. Klamrą dla tej EP-ki jest “Method To The Madness”. Piosenka, która na pozór zapowiada się na spokojne zakończenie płyty. Tak naprawdę wraz z upływem czasu zmienia się w kolejny popis możliwości zespołu. Zarówno pod względem wokalnym, jak i umiejętności zabawiania odbiorców. Jedynym mankamentem jest fakt, że piosenka ta kończy EP-kę, pozostawiając po sobie pozytywny niedosyt.

Apetyty częściowo zaspokojone

“Everything I Love Is Going To Die” przypomina mi wyjście do ekskluzywnej restauracji i zamówienie jedynie przystawki. Potrawa okazuje się smaczna, jednak uczucie głodu nie jest w pełni zaspokojone. I dokładnie tak jest po przesłuchaniu muzycznego dziecka The Wombats. Apetyty rosną wraz z każdym utworem, jednak 15 minut, to niestety za mało, aby je ugasić. Cieszy mnie fakt, że po ostatnim krążku Brytyjczycy nie zwalniają tempa. To kolejny dobry projekt, który tylko napawa optymizmem. Zespół sięga po sprawdzone rozwiązania, które wciąż działają. Polecam zarówno tę płytę, jak i obserwowanie kolejnych kroków grupy. Mam nadzieję, że w przyszłości zawitają do Polski i zyskają sympatię naszej publiczności. Istnieje na to spora szansa, ponieważ 14 stycznia przyszłego roku odbędzie się premiera pełnowymiarowego albumu pt. “Fix Yourself Not The World”.

Ocena: 8/10


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.