Eurowizja z roku na rok podnosi swój poziom, uciekając od powszechnej opinii festiwalu żenady i europejskiego folkloru. Uważam, że z każdą kolejną edycją coraz więcej zespołów przebija się poza świadomość słuchaczy europejskich zmagań wokalnych. Doskonałym przykładem jest piosenkarz Daði Freyr z Islandii, który wraz z grupą Gagnamagnið dwukrotnie w ostatnich latach reprezentował swój kraj w konkursie. O ile edycja z 2020 roku finalnie nie doszła do skutku, o tyle w 2021 roku uplasował się na wysokiej 4 pozycji. To właśnie występ w Rotterdamie otworzył mu drzwi do międzynarodowej kariery. Muzyk jednak nie zamierza zwalniać tempa, czego dowodem jest EP-ka “Welcome” wydana w maju tego roku.

“Welcome” pełni rolę wizytówki dla nowych słuchaczy

“Welcome” można interpretować jako przywitanie z szerszą publicznością, ponieważ do tej pory Daði Freyr swoje utwory tworzył w rodzimym języku. Na wspomnianym minialbumie mamy do czynienia wyłącznie z kawałkami anglojęzycznymi. Płyta utrzymana jest w stylu indie-pop i rozpoczyna się od piosenki “10 Years” znanej z ostatniego występu na Eurowizji. I właściwie to ona wyznacza charakter tego krótkiego projektu. Taneczny numer wypełniony po brzegi radosnym rytmem sprawia, że ciało samo rwie się do tańca. Takie też jest przesłanie muzyka, który chce nieść swoim słuchaczom przede wszystkim radość. “10 Years” porównałbym pod względem energii i doboru instrumentów do zespołu Capital Cities, o którym miałem okazję już tutaj pisać. Chętnie posłuchałbym tego połączenia, bo mogłoby z tego wyjść coś naprawdę ciekawego.

Następnym utworem na “Welcome” jest “Clear My Head”. To nieco spokojniejsza kompozycja, w którym na pierwszym planie znajduje się wokal Islandczyka i hipnotyzujący rytm. Pokazuje jego szersze możliwości wykraczające poza tworzenie radiowych hitów. Odważyłbym się nawet na stwierdzenie, że przemyca odrobinę islandzkiej wrażliwości, która doceniana jest w piosenkach z tamtego regionu. Trzecim elementem EP-ki jest “Think About Things”, czyli kawałek wystawiony do Eurowizji w 2020 roku. Niestety pandemia pokrzyżowała plany i edycja ta została odwołana. Szkoda, ponieważ według mnie byłby to główny faworyt do zwycięstwa. Przebój ten stanowi solidną dawkę pozytywnej energii podobnie jak omawiany wcześniej “10 Years”. Chociaż przy bezpośrednim porównaniu wygrywa zdecydowanie ten pierwszy. Na “Welcome” można także usłyszeć remix “Think About Things” w wykonaniu Chromeo.

Pozostałe piosenki utrzymują jakość eurowizyjnych hitów

Po dwóch najbardziej znanych singlach poziom płyty nie spada drastycznie. Oczywiście zarówno “Somebody Else Now”, jak i “Feel the Love” nie przebijają konkursowych piosenek, ale starają się poziomem dotrzymywać kroku. Pierwszy utwór przypadł mi do gustu ze względu na warstwę muzyczną, która od samego początku trzyma wysoki poziom. Jednak w tym przypadku słychać dużo instrumentów, które razem brzmią świetnie. Brakuje mi jedynie wśród nich np. trąbki, która świetnie wpasowałaby się w całość. Mimo to finalny rezultat wypada bardzo dobrze. Drugi utwór to “Feel the Love” nagrany wspólnie z Ásdís. Połączenie tych dwóch osobowości to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Głos wokalistki świetnie prezentuje się zarówno w zwrotkach jak i refrenie i stanowi doskonałe uzupełnienie tego krótkiego albumu. Jak dla mnie jest to największe zaskoczenie tej płyty.

Welcome” to krótki, aczkolwiek treściwy dla słuchacza kwadrans. EP-ka świetnie przedstawia charakter islandzkiego muzyka i stwarza duże oczekiwania wobec kolejnych projektów. Oprócz dobrze znanych piosenek można znaleźć na niej kompozycje, które świetnie je uzupełniają, nie tworząc przy tym dysproporcji. Przyznam szczerze, że chciałbym, aby Daði Freyr odnosił dalsze sukcesy. Jego twórczość stanowi swego rodzaju świeżość, którą miło się słucha. Póki co muzyk kontynuuje swoją trasę, na którą trudno zakupić już bilety. Niemal wszystkie koncerty na stronie piosenkarza oznaczone są napisem SOLD OUT. Również wydarzenie w warszawskiej Proximie w kwietniu przyszłego roku przyciągnie komplet publiczności. Biorąc pod uwagę specjalne choreografie do poszczególnych utworów oraz niestandardowe pomysły sceniczne zapowiada się ciekawe widowisko.

Ocena: 8/10


0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *