O tym, że Alicia Keys jest artystką przez duże A zdążyliśmy się zaznajomić na przestrzeni prawie dwudziestu lat od wydania pierwszego albumu studyjnego “Songs in A Minor”. Jej sukces można mierzyć poprzez zdobyte statuetki Grammy, a było ich dotychczas 15 oraz obecnością jej utworów na listach Billboard. Tym razem powraca z siódmym pełnowymiarowym albumem “Alicia“. Według zapewnień wokalistki krążek ten podkreśla, jak ważne jest wsparcie i akceptacja szczególnie w obecnym czasie.

Artystka, której muzyka niezmiennie od wielu lat stoi na wysokim poziomie

Przyznam szczerze, że Alicia Keys zawsze robiła na mnie ogromne wrażenie. Jej talent zarówno w przypadku komponowania muzyki, jak i wzruszającej gry na instrumentach klawiszowych robi wrażenie. Z pozoru wydawać się może, że ktoś taki zostanie szybko wyparty z komercyjnych ram. Tymczasem Amerykanka udowadnia, że brak skandali wokół własnej osoby oraz muzyczna jakość są w stanie ponieść wysoko. Co więcej, jej unikalny styl jest w stanie świetnie pasować wraz z innymi duetami. Potwierdzić to mogą Jay-Z, Adam Levine, Chris Martin, a także Billie Ellish, którzy mieli okazję współpracować z kompozytorką.

Przechodząc do płyty, “Alicia” to zbiór 15 utworów, które utrzymane są w klimacie, do którego Keys zdążyła nas przyzwyczaić. Choć nie można tu mówić o żadnej nudzie. Znajdziemy tu na przykład elementy soulu, R&B, a nawet reggae. Apetyt na ten materiał wzbudził u mnie singiel “Time Machine”, który według mnie bezapelacyjnie jest najlepszym utworem spośród omawianych w tej recenzji. Zabawa muzyką, nastrój i przede wszystkim świetny wokal sprawiły, że bardzo często po niego sięgałem od czasu jego premiery.

Na nowym albumie Alicii Keys znajdziemy również sporo gości

Ponadto, album ten opiera się w zasadzie na świetnych singlach. “Underdog”, “Show Me Love” oraz “Love Looks Better” to bardzo przyjemne kompozycje. Choć każda z nich posiada zupełnie inny ładunek emocjonalny, to świetnie ze sobą współgrają. Na uwagę zasługują też zaproszeni goście. W najnowszym projekcie Alicii Keys wzięli udział Diamond Platnumz, Sampha, Thierra, Miguel, Khalid, Snoh Aalegra oraz Jill Scott. Jak już wcześniej powiedziałem “Alicia” niesie ze sobą jasny przekaz dotyczący szacunku do drugiego człowieka. Szczególnie dostrzegam to w refrenie utworu “Underdog”, który niesie wyraźne przesłanie do ludzi niedocenionych. Jego myślą przewodnią jest konsekwentne dążenie do celu mimo towarzyszących przeciwności losu.

“So I sing a song for the hustlers

Trading at the bus stop

Single mothers

Waiting on a check to come

Young teachers

Student doctors

Sons on the front line

Knowing they don’t get to run

This goes out to the Underdog

Keep on keeping at what you love

You’ll find that someday soon enough

You will rise up rise up yeah”

Alicia Keys – “Underdog”

Dobrze dobrane single i wartościowy przekaz to największe zalety płyty “Alicia”

Alicia” to bardzo przyjemny album, który nie powinien przejść bez echa. Jego puentą jest utwór “Good Job” pierwotnie poświęcony wszystkim bohaterom w życiu artystki, w tym jej mamie. Jednak panująca pandemia spowodowała, że Alicia postanowiła zadedykować go wszystkim osobom stającym do walki z zaistniałą sytuacją. Cały materiał został bardzo dobrze przemyślany i wykonany. Najmocniejszym jego filarem są przede wszystkim dobrze dobrane single, które zapadają w pamięć. Pozostałe utwory nie odstają jakościowo od nich, dzięki czemu jako słuchacze otrzymujemy zestaw wartościowej muzyki. Aż chciałoby się sparafrazować Good Job Alicio Keys, Good Job!

Ocena: 8/10

Zobacz też mój ostatni artykuł: http://www.altermusic.pl/ellie-goulding-brightest-blue/


1 Komentarz

Bartek · 26 września, 2020 o 7:29 am

Lubię tę płytę choć jeszcze się z nią zapoznaję. Spora liczba gości, i to całkiem fajnych, ale niektóre z “solowych” piosenek podobają mi się bardziej, na przykład “Gramercy Park”.

Pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *